Wiosna, pora ruszać!

Po ubiegłorocznej przerwie wznawiamy naszą zwykłą aktywność koncertową i od razu mamy parę interesujących zapowiedzi na najbliższe dwa miesiące. Oto konkrety:

20. lutego (czwartek), godz. 18.00, MEK Muzeum Etnograficzne w Krakowie, Pl. Wolnica 1

Już w najbliższym tygodniu zapraszamy do Muzeum Etnograficznego w Krakowie na warsztaty, których głównym bohaterem będzie lira rowerowa – opracowany przez nas i zbudowany instrument wykorzystujący jeden z naszych nieużywanych już rowerów. Nadamy mu nie tylko nowe życie, ale spróbujemy także wspólnie poimprowizować wykorzystując strategie brikolażu – nie tylko muzycznego. Warsztaty towarzyszą wystawie “Heródek”, aktualnie prezentowanej w Muzeum i pokazującej artystę o niezwykłej wyobraźni, dla którego etykiety w rodzaju “artysta ludowy”, “prymitywista” wydają się nieco krzywdzące. Nie zachowały się, niestety, nagrania, ale świadkowie działań dźwiękowych Heródka nie pozostawiają wątpliwości co do jego talentu. Zbigniew Poprawski relacjonuje: „On miał w tej swojej stajni taki ulubiony instrument podobny do basetli, tylko z jedną struną. I na tej jednej strunie grał »bu-bu-bu-bu«, wpadając w trans. To był dźwięk podobny do tego, jaki daje bęben-burczybas. Kiedy wraca do mnie wspomnienie tamtych dźwięków, to uważam, że Heródek był prekursorem rapu”. Do takiej właśnie sfery dxwiękowej nawiążemy w naszej instalacji, którą – przyznajemy, nieco przewrotnie – nazwaliśmy “Sacrum Rowerum”.

Fejs tu.

29. lutego, (sobota), godz. 17.00, W788, Dobrcz, Kozielec

Ćwiczenia z permakultury

Brzmi zagadkowo? I niech tak zostanie, sprawdźcie tutaj. Odwiedzamy przyjaciół, motamy sieci, sieci, które pomagają łowić dobre rzeczy, a nie więzić.

Fejs tu.

7. marca (sobota), godz. 19.30, Żylina, festiwal Permakultura v meste

W 2019 roku – dosyć dla nas trudnym – nie działo się wiele, ale coś jednak robiliśmy. Między innymi wyłonił się projekt Permaculture Orchestra, którego osią jest praca z wodą i odwołanie do tradycyjnego systemu nawadniającego olla, znanego z południa Europy (ale o historii sięgającej wielu stuleci, której początki tkwią wiele stuleci temu w Azji Środkowej i będącej żywym dowodem na kulturowe połączenia między Europą i kulturą islamu). Więcej o tym można przeczytać w książce podsumowującej wystawę Głębokie słuchanie w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach, w której mieliśmy przyjemność uczestniczyć – przy tej okazji Permaculture Orchestra zagrała po raz pierwszy. Z czasem udostępnimy teksty w otwartym dostępie, książka ukazała się w niewielkim nakładzie.

Z radością donosimy, że Permaculture Orchestra pojawi się po raz drugi, tym razem na festiwalu permakulturowym w Żylinie, Permakultura v meste. Koncert poprzedzi prezentacja nszego głównego i zasadniczego obecnie projektu, czyli ogrodu permakulturowego Biotop Lechnica w Lechnicy na słowackim Zamagurzu. Program festiwalu zapowiada się rewelacyjnie, warto się wybrać do Żyliny nie tylko na nasz koncert!

Strona festiwalu tu.

Fejs tu.

2. kwietnia (czwartek), godz. 20.00, Wolskie Centrum Kultury, ul. Działdowska 6, Warszawa

Mesdames et messieurs, wisienka na torcie, czyli – nareszcie koncert w W-wie! Bardzo ucieszyło nas zaproszenie Stowarzyszenia Inicjatyw Twórczych “Trzecia Fala” i będziemy mieć zaszczyt wystąpić w ramach cyklu “Fala dźwięku”, w dodatku w nowym dla nas miejscu. Prawdę mówiąc, nie pamiętamy, czy kiedyś tam graliśmy, przywilej długiej historii aktywności scenicznej 🙂

Tak czy owak, będzie to kolejna okazja do spotkania z fantastyczną warszawską publicznością. Wystąpimy w składzie Anna Nacher, Marek Styczyński, Andrzej Widota – oprócz typowych dla nas brzmień akustycznych instrumentów etnicznych, będzie więc zapewne nieco intrygującej elektroniki.

Fejs tu.

Liczymy na to, że spotkamy się z Wami gdzieś na szlaku tej wiosny – te okazje w najbliższej przyszłości również nie będą takie częste.

Celebracja warszawska

(fot. wymarzonezdjecia.pl )

…za nami. A działo się mnóstwo – w trakcie 3. Warsaw ImproMusic Fest zagraliśmy w sumie 4 razy (walcząc jednocześnie z paskudnym okazem grypy w jej końcowej fazie!), w rozmaitych konfiguracjach (nie tylko własny koncert w nietypowym składzie z Maciejem Maciejewskim, gitarzystą z naszych pierwszych płyt z końca lat 90. oraz najprawdziwszym iluzjonistą, Sławomirem Kowalskim (vel Paskudny Iluzjonista Menello), ale także z reaktywowanym po latach The Band of Endless Noise z okazji winylowej reedycji płyty z naszym gościnnym udziałem, wydanej właśnie przez Gustaff Records) Do tego występ z  Sebastianem Madejskim i jego “Pośpiewami fragmentarycznymi” oraz nasz krótki, całkowicie improwizowany set wieczorny – już na zakończenie w sobotę. Pisze się zazwyczaj, że to były niezwykłe chwile i że niezapomniany czas – ale rzeczywiście tak właśnie było i trudno na to znaleźć inne słowa. Te są proste i trafiają w samo sedno. Wiele spotkań po latach (czasem kilkunastu) pokazało siłę muzyki – bardzo dużo przydarzyło nam się po drodze, sporo się zmieniło, wszyscy jesteśmy w swoich kosmosach równoległych, ale kiedy wychodzimy na scenę, nie ma wątpliwości, że w najbardziej sprzyjającym wariancie muzyka to coś znacznie więcej niż nietrwałe i zmienne ego uwikłane w gry, które rozumiemy tylko częściowo. Trudno nam sobie było wymarzyć piękniejszą celebrację 20.tki Projektu. Nie wiemy, czy będzie następna; ta, która za nami i tak obdarzyła nas historią na wiele wcieleń.

Powstało trochę rejestracji, po wstępnej obróbce zapewne udostępnimy jakieś fragmenty, żeby dać nieco wglądu w tę niezwykłą atmosferę marcowego weekendu na warszawskiej Pradze, w gościnnych progach Dziekiej Strony Wisły.

Serdeczne, przeogromne podziękowania przede wszystkim dla Pawła Sky’a i całej ekipy robiącej Warsaw ImproMusic Fest oraz dla wszystkich muzyków, którzy zechcieli nam towarzyszyć na scenie, a także znakomitej publiczności (czujemy się zaszczyceni, że od lat towarzyszycie nam w różnych miejscach tego miasta i innych miejsc w Polsce!). Oddzielne podziękowania należą się nieznajomemu człowiekowi karmiącemu sikorki i wiewiórki (tak, wiemy, tych wiewiórek trudno nie karmić) w Parku Skaryszewskim w sobotnie przedpołudnie oraz wronie siwej, która znalazła czas, żeby do nas zagadać zbierając materiał na swoje gniazdo ulokowane wysoko na drzewie przy ruchliwej ulicy Jagiellońskiej.

Była transmisja na wideo, tutaj można obejrzeć fragment koncertu piątkowego, dziękujemy Gazeta Praskie Klimaty!

I jeszcze dla upamiętnienia, z The Band of Endless Noise, Pawłem Sky’em oraz winylową reedycją:

 

Oraz na zakończenie:

 

DZIĘKUJEMY WARSZAWO!

 

20 lat minęło…

Taką piękną zapowiedź koncertu zrobiła dla nas Kasia Gierszewska-Widota.

W roku 2018 wchodzimy w dwudziestolecie Projektu Karpaty Magiczne (tak, tak, pierwsze koncerty i pierwsze przymiarki do nagrań studyjnych to był rok 1998 – kompletnie inna epoka: nie tylko nie było jeszcze Facebooka, ale nikt nie słyszał nawet o jutjubie 🙂 ). Planujemy wiec kilka okazji do wspólnego świętowania. 20 lat na polskiej scenie niezależnej – czymkolwiek ona dzisiaj jest – to naprawdę spore osiągnięcie, my w każdym razie mamy poczucie głębokiej satysfakcji, spełnienia i spokojnej radości: głównie z tego powodu, że w trakcie tych 20 niełatwych lat towarzyszyliście nam w tej drodze. A zdarzała się nam już publiczność złożona z fanów co najmniej 2 pokoleń 🙂

Celebrację czasu długiego trwania rozpoczynamy w naszym rodzinnym mieście – nie mogło być inaczej!

1 marca o 20.00, Magazyn Kultury, ul. Józefa 17 (Kolanko No.6), Karpaty Magiczne w składzie: Anna Nacher, Marek Styczyński, Andrzej Widota i Jank Kubek

W marcu przychodzi też kolej na Warszawę – miasto, z którym dużo nas łączy i w którym mamy wielu, wielu przyjaciół. Czasem się z Warszawy lekko podśmiewamy, ale wyłącznie po to, żeby kultywować lokalną tradycję krakowsko-warszawskich dąsów, uroczych, generujących twórcze sytuacje i ostatnio jakby nieco zapomnianych 🙂

Tym razem bez podśmiechujek, bo w gruncie rzeczy Warszawa to bardzo mocne, energetyczne, czasem drapieżne miejsce, oferujące trudny, ale raczej trwały związek. I lubimy w niej być, choć zdarza nam się to rzadziej, niż byśmy chcieli. A już szczególnie lubimy być na Pradze, zwłaszcza tej północnej. Dlatego zapraszamy ponownie do Dzikiej Strony Wisły:

23 i 24 marca, Warszawa, 3. Warsaw ImproMusic Fest, Karpaty Magiczne w składzie: Anna Nacher, Marek Styczyński, Andrzej Widota oraz…. uwaga, uwaga! Maciej Maciejewski – gitarzysta z pierwszej płyty Karpat, ethnocore.

24 marca wystąpi w Dzikiej Stronie Wisły także The Band of Endless Noise, na którego płycie kiedyś gościliśmy. I tak się składa, że w marcu ukazuje się winylowa reedycja tego albumu, wydana nakładem Gustaff Records.

Zamowienia można składać od 23.marca!

 

Echa, recenzje, spotkania

 

Kwiecień był dla nas bardzo pracowity – jeśli doliczyć do kwietnia ostatni dzień marca, to w niespełna miesiąc zagraliśmy dwa koncerty (w tym jeden szczególny, w plenerze), skomponowaliśmy muzykę do widowiska plenerowego, nagraliśmy audycję dla cyklu “Bita godzina” w radiowej Dwójce (dziękujemy Ewie Szczecińskiej za niezwykle inspirującą rozmowę!), czekamy na kompilację “Turn On, Tune In” na winylu z holenderskiej wytwórni “Lullabies for Insomniacs” oraz zarezerwowaliśmy terminy kolejnej sesji nagraniowej. To wszystko nie licząc prac ogrodniczych w Biotopie Lechnica 🙂

Po kolei jednak. W Warszawie mieliśmy przyjemność uczestniczyć w 1. Warsaw Impro Fest. w klubie “Dzika Strona Wisły”, z imponującym line-upem i bardzo miłą atmosferą. Pewnym zaskoczeniem była dla nas wprawdzie miejscami (zbyt) twórcza aktywność ekipy nagłaśniającej (kiedy odsłuchiwaliśmy nagrania już po fakcie), ale wcale niewykluczone, że powstanie z tego jakaś szerzej dostępna dokumentacja. Występowaliśmy w klasycznym duecie. Póki co, pięknie dziękujemy Kasi Lewińskiej za podzielenie się wrażeniami z koncertu na blogu (z fragmentem nagrania); dla takich momentów naprawdę warto wsiąść w pociąg z wszystkimi tymi tobołami.

Tuż przed Świętami, 14. kwietnia, mieliśmy natomiast okazję do dosyć niezwykłego dla nas występu plenerowego z muzyką skomponowaną do Gdańskiego Misterium Męki Pańskiej – konfrontacja z bardzo interesującą, wielowątkową i bogatą tradycją pasyjną była faktycznie bardzo poruszającym doświadczeniem, a nasz proces twórczy najwyraźniej nie skończył się na jednorazowym performansie między Złotą Bramą a Katownią na gdańskim Starym Mieście: za mniej więcej trzy tygodnie rozpoczniemy studyjną rejestrację tego materiału, opartego tym razem na śpiewie wielogłosowym oraz organach elektrycznych Vermona. To zapewne oznacza nie jedną, a dwie nowe płyty Karpat w najbliższych miesiącach (nagrania regularnej płyty Karpat Magicznych z przygotowywanym od grudnia 2016 materiałem przesunęliśmy na wakacje i jesień, Małgorzata “Tekla” Tekiel intensywnie koncertuje z Pochwalonymi, a Dawid Adrjanczyk jako Akpatok Ensemble).

Będąc w rozjazdach i w permanentnym braku czasu nie zawsze mieliśmy czas na korespondencję, aktualizację strony i śledzenie newsów: dlatego dopiero teraz zorientowaliśmy się, że “Throbbing Plants” zyskało recenzję w “Gazecie Magnetofonowej”! Jarek Szubrycht celnie pisze:

“Na „Throbbing Plants” genius loci tak bardzo zdominował tych, przez których przemówił, że Anna i Marek zdecydowali się nie sygnować wydawnictwa szyldem Karpaty Magiczne, ale przedstawić materiał jako osobny, niezależny projekt. A przecież wielkich różnic nie ma, dominuje ten sam, zsynchronizowany z pulsem natury trans, to samo szamańskie zapamiętanie i brzmienia odwołujące się do przeszłości tak dalekiej, że wspominamy ją raczej pamięcią genów, niż wertując historyczne książki. Główna różnica polega na tym, że „Throbbing Plants” w warstwie muzycznej jest bardziej ascetyczne niż dziś Karpaty, że to przede wszystkim słuchowisko i jako takie podporządkowane jest słowom. To kartki z dziennika, w którym Anna zanotowała przemiany zachodzące w Lechnicy i w niej – w nich – przez Lechnicę wywołane.”

Bardzo dziękujemy! Jednym słowem – prenumerujcie “Gazetę Magnetofonową”!

Zapraszamy do Warszawy!

LECHNICA styczen 2016 (27)ANadchodzące miesiące zapowiadają się… koncertowo.

17. maja zapraszamy do Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie zagramy jako Akpatok Ensemble w ramach cyklu Ucho Gmachu.

Tutaj możecie posłuchać o samym cyklu (Polskie Radio Dwójka), o którym opowiada Katarzyna Kaczmarek.

Wstęp na koncert jest wolny, ale trzeba zapisać się na listę uczestników (zapisy ruszają 4. maja, nie zapomnijcie 🙂

Tutaj zaś można klikać na FB.

Akpatok Ensemble to poszerzona wersja Akpatok – skład, w którym gramy także jako Ubodzy Kopacze. Zasadnicza różnica opiera się na tym, że jest to solowy projekt Dawida Adrjanczyka, przygotowywany według jego koncepcji. Można więc będzie zanurzyć się w przestrzeniach bardziej medytacyjnych, wyciszonych, łagodnie narastających i oczyszczających z natłoku wrażeń; tworzonych także z wykorzystaniem naturalnych źródeł dźwięku takich jak kamień czy drewno.

Będziemy oczywiście mieć za sobą wydawnictwa, zarówno Karpat Magicznych, jak i najnowszą płytę Akpatok. Do zobaczenia!

Xylem – zwiastun nowej płyty

mk_plamaNa razie tylko anonsujemy – mini-trasa złożona z dwóch koncertów (klub PracoVnia, Warszawa i Plama Gdanski Archipelag Kultury, Gdańsk) była tak sympatyczna, że należy się cały fotoreportaż oraz mały fragmencik filmowy. Bardzo jesteśmy wdzięczni hojnej publiczności za wsparcie dla Biotopu Lechnica – zbiórka na PolakPotrafi.pl trwa, mamy już 1/4 kwoty, wspiera nas 51 osób! Można także zaglądać na stronę Biotopu na Facebooku (patrz obok). Dzięki Ruffiemu Libnerowi zarejestrowaliśmy mały fragmencik warszawskiego koncertu – utwór zatytułowany Xylem znajdzie się na planowanej płycie winylowej, która jest jedną z nagród na PolakPotrafi.pl. Tutaj wersja warszawska, właśnie z Ruffim Libnerem na didjeridu (znanym m.in. z grupy Radio Samsara). I jest to jednocześnie zapowiedź większej imprezy związanej z tym niezwykłym instrumentem, która odbędzie się w czerwcu i w której będziemy mieć swój udział. Póki co, posłuchajcie z Soundclouda: