Sylwestrowo i noworocznie

Chociaż według nas to jeszcze zupełnie nie jest Nowy Rok (bliższy wydaje nam się kalendarz księżycowy,  w którym Nowy Rok – w tym roku kalendarzowym – rozpoczyna się 10. lutego), to żyzcymy wszystkim, żeby Wasze scieżki zawsze były pełne muzyki, twórczości, radości i pokoju. A tak spędzaliśmy czas sylwestrowo-noworocznych szaleństw w dolinach (na Sopatowcu, wraz z Krakowskim Warsztatem Jogi). Dziękujemy wszystkim za wspaniały czas, nieocenionej Gosi Kacner za gościnę i rozmowy!

Advertisements

remanenty na SoundCloud

Z naszego SoundClouda zniknęły dwa najstarsze utwory: “Bluff” i “Nagual Vydunas” z niezapomnianej dla nas płyty “ethnocore” (1998 – ech, to były czasy!). Udostępniliśmy za to 3 nowe ścieżki z wydanej w World Flag Records płyty zawierającej improwizowaną sesję, jaką zarejestrowaliśmy latem 2010 roku, oznaczone jako 03, 05 i 07. W tym niezwykłym spotkaniu – oprócz nas, czyli Anny Nacher i Marka Styczynskiego – uczestniczyli: Jeff Gburek, Ramunas Jaras, Konrad Gęca, Mirek Badura), Gwidon Cybulski i Rafał “Ruffus” Libner.  Wszystkich muzyków “zmieścił” na fotce obok Boda Kiwak. Dokumentacja tych dość niezwykłych działań (również ulicznych, ku zaskoczeniu przechodniów w średniej wielkości sennym i nieco zapyziałym – ale uroczym – karpackim  miasteczku) jest także dostępna na jutjubie – w wersji bardziej nieco okrojonej (Jeff, Gwidon i Rafał dołączyli do nas w kolejnym dniu):

A kiedyś wydawało nam się, że takie rzeczy można grać tylko przy miejskiej plaży w Seattle… Cała sytuacja miała w sobie coś przyjemnie surrealistycznego: miejski park, ciepły sierpniowy dzień i obsługa sąsiedniej kawiarni, która po dwugodzinnym (z przerwami) secie, na wieść, że już niebawem kończymy, odpowiedziala z nieskrywaną i szczerą ulgą “jak dobrze” (ale kawę po wszystkim dostaliśmy, więc ekipie należy się szacunek za cierpliwość – gdyby nas ktoś katował przez dwie godziny radykalnie odmienną estetyką muzyczną, np. Patrycją Markowską, to chyba nie bylibyśmy w stanie tak miło się uśmiechać…)

nowe filmiki na You Tube

Na You Tube są już dostępne dwa fragmenty z naszego koncertu w Nowym Sączu podczas Karpaty OFFer – koncert w rozszerzonym składzie (z Jankiem Kubkiem, Andrzejem Widotą i Ulą Stosio), część to była muzyka do działania “Warhol Come Back!” Site Specific Group (ten fragment można z kolei zobaczyć na stronie festiwalu). Dziękujemy Michałowi Leskiemu!

FMA vs. Last.fm

Wczoraj załadowaliśmy kolejny album na Free Music Archive, tym razem “Sambucus & Ginko”, ktory wyszedł w ubiegłym roku w bardzo ograniczonym nakładzie w brytyjskiej labeli Reverb Worship (i z tego, co nam wiadomo błyskawicznie zniknął). Przygotowujemy już następny materiał dla Reverb Worship, ale póki co, konsekwentnie będziemy zamieszczać archiwalne rzeczy na FMA. Zwłaszcza, że wedle doniesień prasowych, nasze dotychczas ulubione Last.fm zaangażowało się w podejrzane praktyki. Nawet jeśli są to wiadomości niesprawdzone, albo nie do końca sprawdzone, to i tak lepiej współpracować z ludźmi, których znamy i są sprawdzoną przez lata ostoją niezależności (WFMU) niż z (obecnie) przybudówką CBS. Na razie nasze rzeczy z Last.fm nie znikają, ale będziemy obserwować rozwój sytuacji.

klipy na YouTube

Fragmenty naszych ostatnich ujawnień koncertowych są już dostępne na niezawodnym YouTube : z “Plamy” w Gdańsku (tutaj Projekt Karpaty Magiczne w skadzie: Anna Nacher, Marek Styczyński, Tomasz Radziuk, Eric Arn) z festiwalu CoCart w Toruniu, próbka jest jednak nagrana bardzo cicho (tutaj Anna Nacher, Marek Styczyński i Andrzej Widota), pewnie dlatego, że w popularnej świadomości jesteśmy zaliczani do muzyki folkowej (co nieodmiennie nas bawi).

Free Music Archive

Karpaty Magiczne w WFMU, fot. Scott WilliamsZ USA nadeszły bardzo dobre wiadomości: nasze koncertowe nagranie dla słynnej nowojorskiej stacji radiowej WFMU zostało opublikowane w serwisie Free Music Archive – można zupełnie za darmo i legalnie sobie je ściągnać i / lub posłuchać.

Kierujcie się tutaj: http://freemusicarchive.org/music/Projekt_Karpaty_Magiczne__Magic_Carpathians/

Jak piszą twórcy serwisu:

“The Free Music Archive is an interactive library of high-quality, legal audio downloads.  The Free Music Archive is being directed by WFMU, the most renowned freeform radio station in America.  Radio has always offered the public free access to new music. The Free Music Archive is a continuation of that purpose, designed for the age of the internet.

Every mp3 you discover on The Free Music Archive is pre-cleared for certain types of uses that would otherwise be prohibited by outdated copyright law.  Are you a podcaster looking for pod-safe audio? A radio or video producer searching for instrumental bed music that won’t put your audience to sleep?  A remix artist looking for pre-cleared samples? Or are you simply looking for some new sounds to add to your next playlist?  The Free Music Archive is a resource for all that and more, and unlike other websites, all of the audio has been hand-picked by established audio curators.

The Free Music Archive is a platform for collaboration between WFMU and a group of fellow curators, including KEXP, dublab, KBOO, ISSUE Project Room, and CASH Music. The site combines the curatorial approach that these organizations have played for the last few decades, with the community generated approach of many current online music sites.

Inspired by Creative Commons and the open source software movement, the FMA provides a legal and technological framework for curators, artists, and listeners to harness the potential of music sharing. Every artist page will have a bio and links to the artists’ home page for users to learn more about the music they discover via the Free Music Archive.”

Bardzo się cieszymy, że możemy być częścią tego przedsięwzięcia i w niewielkim choćby stopniu przyczynić się do idei upowszechniania Wolnej Kultury. Sprzedaż płyt jest dla nas – jako muzyków niezależnych (nie mylić z “offowymi” 🙂 – ważnym źródłem wsparcia projektów, które realizujemy, ale nie uważamy, żeby ściąganie muzyki ją zabijało. Ufamy naszym odbiorcom i wierzymy, że czasem jakąś płytę jednak kupią, choćby po to, żeby to wszystko się kręciło…