Karpaty Magiczne / Ubodzy Kopacze w Magazynie Kultury

plakaPoorDiggers-01

 

Zapraszamy w tym tygodniu w Krakowie:

7.04, czwartek, Magazyn Kultury (Kolanko No. 6, ul. Józefa 17), start: 20.00 (bilety: 15 i 20 zł od 19.30)

Wklikajcie się na FB

Didjeridu Master Class (prezentacja didjeriu i jego możliwości brzmieniowych) prowadzone przez Marka Styczyńskiego i Kubę Pieleszka z Didjrak Studio, autora przepięknych instrumentów, często o fantazyjnych kształtach. Kuba będzie nam także towarzyszył na scenie w jednym z utworów.

koncert Karpaty Magiczne (Magic Carpathians) / Ubodzy Kopacze (Arme Gewerkschaft /The Poor Diggers): Anna Nacher (głos, gitara, tampura), Nina Adrjanczyk (organiczne wizualizacje), Dawid Adrjanczyk (lira korbowa, organy), Marek Styczyński (syntezator Moog, skrzypce ej-cek,)

Będzie to druga publiczna odsłona naszego nowego projektu pobocznego, realizowanego wspólnie z Dawidem Adrjanczykiem (Akpatok) oraz Niną Adrjanczyk (autorka wizualizacji organicznych). Pierwsze miało miejsce w Świętej Krowie w styczniu tego roku.

LECHNICA styczen 2016 (27)A

Nieco więcej o naszym pobocznym projekcie:
Z czasem zimowego przesilenia i dni niskiego słońca wiąże się zawiązanie nowego projektu muzycznego, który, po długich dyskusjach, ochrzciliśmy nieco tajemniczym mianem Ubodzy Kopacze – Arme Gewerkschaft – The Poor Diggers. W trudnym z wielu powodów czasie, w myśl zasady, że wszystko, co w życiu ważne, przychodzi do nas samo, zdaliśmy się na okoliczności, a te w naturalny sposób poprowadziły nas do intensywniejszej niż dotychczas współpracy.

Ubodzy Kopacze to Anna Nacher, Marek Styczyński, Nina Adrjanczyk i Dawid Adrjanczyk. Nasza współpraca, przynajmniej pomiędzy Anną, Markiem i Dawidem, rozpoczęła się od spotkania w 2012 roku w Krakowie, kontynuowana później przez wspólne symbiotyczne koncerty pod szyldem The Magic Carpathians & Tundra, album Reindeer Luck (WFR042) i kilka innych, nie mniej ciekawych – nie tylko muzycznych  – spotkań. Tym razem poczuliśmy, że nasze artystyczne drogi (między Karpatami Magicznymi a projektem Akpatok) spotykają się we wspólnym punkcie oraz że jest to coś więcej niż jedynie okazja do kolejnego koncertu. Postanowiliśmy pójść dalej, wejść na symboliczną ścieżkę, przyjmując za czas trwania projektu naturalny cykl roczny, oparty o drogę światła i cykle wegetacyjne. W pełni naturalny, dający szansę przeżycia i odczucia zmiany, powrotu, zataczania kręgu, narodzin i śmierci. Nie chcemy się spieszyć ani niczego popychać. Zdajemy się na obserwację tego, co jest i co powstaje ze spotkania, wspólnego czasu, wyjazdów.

Koncepcja trójjęzycznej (i w dodatku tak długiej) nazwy też przeczy wszelkim zasadom marketingu… Ale i tym nie chcemy się przejmować! Główną inspiracją, ze względu na miejsce (Biotop Lechnica, który w naturalny sposób stał się sercem projektu, miejscem spotkań, pierwszych prób wieczorami przy ziołowej herbatce i trzaskającym piecu) jest tradycja karpackich poszukiwaczy minerałów. To prawdopodobnie pierwsi przybysze z zewnątrz, którzy – skuszeni legendami o skarbach, złocie, cennych kruszcach – przybywali w Tatry od czasów średniowiecza. Z czasem zrzeszali się w fundusze i spółki. Ubogie Gwarectwo, Arme Gewerkschaft, to nazwa jednego z takich związków, które w XVIII wieku zawiązało się w Kieżmarku. Ubodzy Kopacze (bo taka wersja polskiej nazwy bardziej do nas przemówiła) prowadzili poszukiwania w regionie Rakuskiej Czuby i Doliny Kieżmarskiej, kopiąc nawet 10-metrowe sztolnie i poszukując minerałów (m.in. zasobnego w rudę miedzi chalkopirytu lub syderytu), a może jeszcze czegoś innego? Zarówno sztuka inżynieryjna karpackiej nowoczesności, jak i starsze tradycje alchemiczne, obecne zwłaszcza na zamku w Kieżmarku oraz w graniczącym z Lechnicą Czerwonym Klasztorze, zawsze były dla nas ważnym dopełnieniem lokalnego genius loci. Jego rdzeniem w obu przypadkach pozostaje Przemiana.

Na tym tle wyłania się muzyka, bo to o nią w końcu chodzi! Postanowiliśmy sięgnąć do nieco innego instrumentarium niż w dotychczasowych naszych składach. Wykorzystujemy przede wszystkim instrumenty strunowe i ich oparte na idei drone’u brzmienie: od najdawniejszych czasów przypisywano szczególne znaczenie, a to za sprawa możliwości wydobycia ciągłego, niekończącego się dźwięku. W naszym przypadku są to irańskie skrzypce ej-cek i lira korbowa. W ten sposób stworzyliśmy podstawy utworów, oparte o continuum dźwięku, na którego tle kluczową rolę odgrywa głos, naturalny i modyfikowany. Nie boimy się sięgać po naturalne obiekty – drewno czy kamienie, ale swoje miejsce mają także analogowe instrumenty elektroniczne, jak syntezator Mooga. Przyjęliśmy podstawę cichej muzyki: tak, żebyśmy mogli swobodnie wyprowadzać nasze symbiotyczne utwory z dialogu i aby rodzące się mocniejsze brzmienia uzyskały stosowną Przestrzeń (drugie słowo-klucz). Chodzi także o przestrzeń między dźwiękiem a obrazem, bowiem od samego początku muzyce Poor Diggers towarzyszą organiczne wizualizacje na żywo, w wykonaniu Niny Adrjanczyk. Naturalne i ruchome obrazy powstają z materiałów znalezionych dookoła nas, zawsze w tam, gdzie występujemy. Rodzi to  (bardzo przyjemną zresztą) potrzebę wędrówki w naturę, w dzień lub przeddzień koncertu, w celu pozyskania niezbędnych obiektów roślinnych. Zdarzało nam się także wykorzystywać niezwykle różnorodny materiał miejscowy… z samego Biotopu.

Najświeższą (w sensie historii wyłaniania się naszego projektu) warstwą sensów jest poezja Józefa Czechowicza – nieco dzisiaj chyba zapomnianego (zupełnie niesłusznie) łowcy ulotnych chwil, w których Przemiana staje się częściowo przynajmniej namacalna; poety, który potrafił zawrzeć w swoich wierszach zapachy, brzmienia, gry światła, nieoczywiste pory na pograniczu nocy i dnia, przeczucia tragedii i doświadczenie konfrontacji z bólem. Jego poezja przemówiła do nas zupełnie współczesnym językiem, który ma wiele do zaproponowania głosowi chcącemu podążyć jego tropem.

Cykl roczny tego projektu, który rozpoczęliśmy w grudniu 2015, planujemy zakończyć rejestracją płyty. Doszliśmy do wniosku, że właśnie taka metoda, wspólna droga doświadczenia i zbiorowego przeżycia, da nam szanse na zawarcie w przygotowywanym materiale wszystkiego, co przeżyliśmy w tym roku. Zbliża się wiosna, dobry czas temu pożegnaliśmy dni niskiego słońca, wkraczamy w nowy etap. I tak bezustannie, Przemiana. (an,ms,na,da)

 

Advertisements

Roślinne Poniedziałki

kopaczelogo1B

 

Powracamy do idei BIO::FLOW, którą Marek Styczyński zainicjował we współpracy z krakowskim Bunkrem Sztuki w 2014 roku. Cykl spotkań warsztatowych zaowocował małym klombem z ziołami i innymi pożytecznymi roślinami obok kawiarni Bunkra oraz wydawnictwem “Bio::Flow. Poradnik miejskich ogrodników”, zamieszczonym w wolnym dostępie.

Teraz wracamy do pomysłu i wzbogacamy go o nowe element. Przez trzy kolejne poniedziałki zapraszamy do multisensorycznej eksploracji świata roślin – będą rozmowy o roślinach, będą napary, będzie okadzanie i będą wreszcie dźwięki, które narodziły się jako nasz nowy projekt poboczny pod szyldem Ubodzy Kopacze (Poor Diggers). Wszystko w Ksiągarni i kawiarni podróżniczej Bonobo w Krakowie, Mały Rynek 4.Pierwsze spotkanie już w najbliższy poniedziałek, 14. marca.

Wszystkie spotkania Bio::Flow Lab. 16 odbędą się w Księgarni Kawiarni Podróżniczej BO-NO-BO przy Małym Rynku 4 w Krakowie, rezerwacje możliwe są od 7 marca 2016 w Bo-no-bo.

Wydarzenie na FB

Pojedyncze spotkanie 35 zł

Dwa spotkania 60 zł

Trzy spotkania 100 złotych

Wyłącznie na warsztat głosowy (3 h) 50 zł

Wszystkie wpłaty są traktowane jako darowizna na rzecz Biotopu Lechnica. Osoby, które wsparły projekt Biotop Lechnica w 2015 roku mają 10 % zniżki!

Plan spotkań wygląda tak:

BIO :: FLOW  LAB. 16

Poniedziałek 14.03.2016 godzina 19.00

Zimowe rytuały roślinne w cyklu rocznym (1): bylica piołun Artemisia absinthium, szałwie Salvia sp., jałowce Juniperus sp., dziurawiec Hypericum perforatum , na zimowe mroki: różeniec górski Rhodiola rosea oraz grzyb ucho bzowe Auricularia auricula-judae, brzmienie bzu czarnego (pokaz instrumentów z drewna bzu czarnego Sambucus nigra, możliwość zakupu lub zamówienia).

Kwadrans muzyki symbiotycznej – UBODZY KOPACZE

(Anna Nacher / Marek Styczyński / Dawid Adrjanczyk) z organicznymi obrazami Niny Adrjanczyk

 

Poniedziałek 21.03.2016 godzina 19.00

Zimowe rytuały roślinne w cyklu rocznym (2): żywice i drewno: świerk, mirra, olibanum, palo-santo, na zimowe mroki: szafran Crocus sativus  oraz osobiste talizmany roślinne

Kwadrans muzyki symbiotycznej – UBODZY KOPACZE

(Anna Nacher / Marek Styczyński / Dawid Adrjanczyk) z organicznymi obrazami Niny Adrjanczyk

 

Poniedziałek 4.04.2016 godzina 18.00

Zimowe rytuały roślinne w cyklu rocznym (3): korowanie dla zdrowia: kora kaliny koralowej Viburnum opulus i innych krzewów.

Warsztat improwizacji głosowej i śpiewu intuicyjnego PŁYNĄĆ (Z) GŁOSEM

Anny Nacher / TRAVNICE – kobiece pieśni pracy ze Słowacji

UWAGA: warsztat głosowy będzie trwał ok. 3 godziny!

 

 

 

 

 

 

 

 

Koncerty: 21. stycznia, Kraków

LECHNICA styczen 2016 (47)A

Rok koncertowy wypada rozpocząć we własnym mieście 🙂 Tak też będzie.

21. stycznia, godz. 20.00, Święta Krowa, ul. Floriańska 16 – łatwo trafić, to w samym centrum, jedyna taka ulica w Krakowie 🙂

Wklikajcie się na FB

Na fotografii autorstwa Bogdana Kiwaka zostaliśmy uchwyceni w trakcie prac inicjalnych nowego projektu – nieco obok Karpat Magicznych (które niestrudzenie zmierzają w kierunku swojego 20-lecia przypadającego za 2 lata) pojawi się odsłona w składzie Anna Nacher, Marek Styczyński, Dawid i Nina Adrjanczyk. Nieco odmienne podejście do dźwięków i muzyki, wyraźniej zakorzenione w Biotopie Lechnica i mocniej związane z tamtejszym rytmem rocznym. Zaczęliśmy jeszcze w czasie Niskiego Słońca, ale już po zimowym przesileniu, kiedy wyraźniej ruszyło Koło Światła. Koncert w Świętej Krowie będzie więc przepremierowym ujawnieniem niektórych brzmień nowego projektu, w którym ważną rolę odgrywają medytacyjne, naturalne brzmienia strunowe: liry korbowej i perskich skrzypiec ej-cek. Pojawią się zapewne przetworzone formy obrzędowe i z pewnością przy okazji koncertu krakowskiego pojawi się nietypowa elektronika: analogowe generatory dźwięków i syntezator Mooga (Marek Styczynski) oraz organy elektryczne (Dawid Adrajnczyk).

Z końcem lutego zaś ruszamy w mini-trasę w Polsce południowo-zachodniej, w składzie Magic Carpathians, który nagrał płytę Biotop. Szczegóły niebawem.

Oficjalna premiera płyty – Kraków, Bunkier Sztuki

kolankokolor1

Płyta “Biotop” jest już wprawdzie dostępna od jakiegoś czasu, ale na oficjalną premierę – koncert (prawie) w składzie, w jakim płytę nagraliśmy – zapraszamy do krakowskiego Bunkra Sztuki.

Kiedy: 9. grudnia (środa), godz. 19.00

Gdzie: Bunkier Sztuki, Pl. Szczepański 3a, sala audiowizualna

Co: pokaz fotografii organicznej (Bogdan Kiwak, Marcin Sarota, Marek Styczyński) oraz koncert muzyki symbiotycznej (Karpaty Magiczne), czyli wydarzenie towarzyszące projektowi Bio::Flow II, który Marek Styczyński kuratorował w Bunkrze wraz z Anną Lebensztajn w 2014 i 2015 roku (w lipcu gościliśmy grupę uczestników w Biotopie Lechnica). Dokładny opis projektu można znaleźć na stronie Bunkra Sztuki, jest oczywiście event na FB.

Serdecznie zapraszamy!

 

Koncertowo

Niepostrzeżenie zaczęliśmy rok 2015 od koncertu w Magazynie Kultury (Kolanku No. 5, ul. Józefa 17 w Krakowie) w “złotym” składzie: Anna Nacher (głos, gitary), Marek Styczyński (fujara słowacka, tradycyjne karpackie instr. dęte), Jan Kubek (tabla, instr. perkusyjne), Małgorzata “Tekla” Tekiel (gitara basowa), Anita Singh (taniec). Koncert był benefisem na rzecz Biotopu Lechnica, który ma być miejscem dla wszystkich chcących pracować z otoczeniem, krajobrazem, przestrzenią, dźwiękami i głosem. Takie są założenia Ośrodka Praktyk Bioregionalnych, który powoli budujemy na słowackim Zamagurzu. Niebawem będzie na ten temat więcej, póki co, zdjęcia z wydarzenia w jak zwykle gościnnym Magazynie Kultury. Wszystkie fotografie autorstwa Omara Marqueza (Dziękujemy! Thanks a lot, Omar! Obrigado!)

This slideshow requires JavaScript.

minitrasa z zespołem Spires That In the Sunset Rise

stitsr&mc small

proj. graficzny: Ewa Goral

W październiku ruszamy intensywnie z kopyta (czy raczej z Polskiego Busa). O planach na początek miesiąca powyżej. Szczególnym październikowym wydarzeniem będzie jednak minitrasa z amerykańską grupą Spires That In the Sunset Rise, określaną mianem “female Sun City Girls” (co samo w sobie jest zabawne). Po raz pierwszy usłyszeliśmy STISR na scenie w Providence i był to koncert, który nas absolutnie zachwycił. Kiedy usłyszeliśmy, że Kathleen i Taralie wybierają się do Europy – nie zastanawialiśmy się długo, zaproponowaliśmy pomoc w załatwieniu koncertow w Polsce po prostu dlatego, że… bardzo chcemy znowu usłyszeć dziewczyny na żywo. Są niezwykłym wulkanem energii improwizacji w najlepszym stylu – łączą rzeczy (wydawałoby się) nie do połączenia, śpiewają jak młodsze siostry Meredith Monk, noisują z niebywałym wdziękiem. Dowód poniżej:

Sporo fragmentów koncertów jest dostępnych na ich stronie.

Na Soundcloudzie jest dostępny fragment ich występu na TUSK Festival, ktory został opisany następująco:

Stumbling across a reference to Jack Rose describing Spires That In The Sunset Rise as a female Sun City Girls led to our first investigations of their music and we instantly fell into the spell of companion LPs Ancient Patience Wills It Again Parts 1 & 2. Though Rose is revered ‘round these parts, we find their sound to be more akin to a lo-fi take on Espers, though that’s way too narrow a reference as they can summon the threat of Comus and the ethereal mass of Natural Snow Buildings in full flight, before diverting down some voice and synth alleyway that sounds like Caroliner covering Meredith Monk.

Hailing from Illinois, the band have been through various combinations but for the past few years have been the duo of longtime members Kathleen Baird and Taralie Peterson and its clear from their sound they’ve discovered their own imaginary planet on which they have dug a song mine. It’s a cliché to say that something makes you lose all sense of time but that happens repeatedly when we listen to Spires That In The Sunset Rise.

Panie i Panowie, oto Spires That In the Sunset Rise & Magic Carpathians (w niebanalnym składzie, m.in. Michałem Litwińcem oraz w składzie OFFowym), na razie w zarysie – będziemy uszczegółowiać:

17. października, Wrocław, Kalaczakra, godz. 21.00

18. października, Magazyn Kultury / Kolanko No. 6, godz. 20.00

Jest także spora szansa na Warszawę 19. października, wkrótce potwierdzimy szczegóły

Październikowy rozkład jazdy

aniajawroLato minęło nam bardzo szybko i będzie o tym oddzielny link z boku (i pewnie też oddzielny wpis o tym, że już niebawem Magic Carpathians będą mieć swoją stałą terenową siedzibę w Lechnicy, małej wiosce na słowackim Zamagurzu – kto wie, może z czasem będziemy pisali przy naszej nazwie SK zamiast PL…).

Na razie, póki co, czysto informacyjnie, bo czas płynie, plany wzbierają, bulgoczą i wylewają się na okolicę w postaci konkretnych realizacji. A oto najbliższe, październikowe:

2. października, Kraków, Cafe Szafe, ul. Felicjanek 10, godz. 21.00 – Anna Nacher i Marek Styczyński, Mikrotony (performans dźwiękowy na podstawie poezji Zenona Fajfera), w ramach Międzynarodowego Festiwalu Literackiego Ha!wangarda

Performance dźwiękowy oparty na dwóch tomikach poetyckich Zenona Fajfera: „dwadzieścia jeden liter” (Ha”Art, 2011) i „Powieki” (Wydawnictwo FORMA, Fundacja Literatury im. Henryka Berezy, 2013).
Anna Nacher – głos, found soundscapes
Marek Styczynski – analogowe generatory fal, syntezator analogowy Mooga
Pomysł na dźwiękową wersję poezji Zenona Fajfera narodził się jakiś czas temu; mimowolnie, podczas konferencji naukowej, na której nie tylko dyskutowaliśmy (czasem gorąco) o liberaturze, ale – na prośbę Zenona – próbowaliśmy zmierzyć się z nią za pomocą wspólnego, głośnego odczytania jego utworów. Ziarno padło na podatny grunt, bo ulotny i szczególny kształ materializacji słowa, jaką jest jego wokalna forma, jest inspiracją mojej praktyki muzycznej od zawsze. Inspirują mnie tyleż awangardowe techniki wokalne i nietypowa praca z oddechem, co brzmienia języków, których nie rozumiem, ale których dźwiękowy kształt mnie uwodzi.
Pierwsze podejście do tego projektu miało miejsce w Galerii EL w Elblągu w 2011 roku: wybór z tomu „dwadziescia jeden liter” został zaprezentowany jako wstęp do naszego właściwego koncertu (Karpaty Magiczne w Galerii EL). Zdaliśmy sobie sprawę, że taki projekt wymaga jednak oddzielnej przestrzeni i że nie da się go zmieścić w muzyce, którą gramy na co dzień w Projekcie Karpaty Magiczne; nie daje się także włączyć w realizowaną okazjonalnie instalację dźwiękową Noise to Silence. Poezja Zenona zażądała od nas autonomii, a my na to żądanie odpowiadamy.

4. października, Kołbacz, Stowarzyszenie Spichlerz Sztuki (ul. Cystersów 3a/3), godz. 19.00 – prezentacja wystawy etnobotanicznej, której towarzyszy także pokaz instrumentow i technik wokalnych w naszym wykonaniu.

Wszystko w ramach 7 edycji “Cieni zapomnianych kultur”

17-18. października, Wrocław – Kraków, minitrasa z zespolem Spires That In the Sunset Rise (i o tym będzie oddzielny wpis)