Nowy Rok, nowe płyty…

throbbingcover

 

(for English scroll down please)

Jak to już co najmniej kilka razy pisaliśmy, cisza z naszej strony oznacza tylko jedno: wytężoną pracę. Nie inaczej jest i tym razem. Listopad upłynął pod znakiem warsztatów i pleneru fotograficznego w Biotopie Lechnica, ale przede wszystkim – pod znakiem sesji nagraniowej, z której już niebawem będzie nowa płyta. “throbbing plants” nagraliśmy w trakcie kilku wejść do studia, przy współpracy z naszym ulubionym realizatorem, Olkiem Wilkiem (z którym nagraliśmy większość naszych regularnych płyt, włącznie z ostatnim “Biotopem”). Prapremierowo ujawniamy okładkę, zaprojektowaną tym razem przez jednego ze stałych współpracowników World Flag Records, Tomka Czermińskiego. Będzie to przede wszystkim opowieść o niezwykłych spotkaniach z pulsującymi życiem roślinami, które objawiły się na naszej drodze między zimą 2015 a zimą 2016. Zaskakujące dla odbiorców Karpat Magicznych / Magic Carpathians może być to, że płyta jest wypełniona opowieściami w sensie zupełnie dosłownym – powracamy na tej płycie do naszej wizji ambientu, ale tym razem krzyżujemy ją z dużą dozą słowa. Tylko dwa nazwiska, bo płyta została nagrana w duecie, co jest także powrotem do realizowanej przed laty serii “Biomusic”, w której pojawiły się niedawno udostępnione przez nas na Bandcampie “Bałtyckie szepty” i “Denega” (niewykluczone, że niebawem będzie mieć nową odsłonę). Płyta pojawi się w styczniu 2017, oficjalną premierę przygotowujemy na 19. stycznia – koncert w krakowskim Magazynie Kultury.

Na okładce goszczą tylko dwa nazwiska, bo jednocześnie przystąpiliśmy do pracy na nową płytą Karpat Magicznych – nie ukrywamy, że tym razem muzyka ma mocno postrockowy potencjał (choć jak zawsze bez zestawu perkusyjnego). Materiał wkroczył w fazę prób, płyta zostanie nagrana w składzie, który sprawdził się podczas ostatniej trasy koncertowej: Anna Nacher (głos, gitary), Marek Styczyński (syntezator Mooga, instrumenty dęte), Dawid Adrjanczyk (organy elektryczne Vermona), Małgorzata “Tekla” Tekiel (bas). Nagrania studyjne zaplanowaliśmy na luty 2017, w maju powinna być premiera.

Latem 2017 zaplanowaliśmy nareszcie sesję nagraniową naszego projektu pobocznego z Dawidem i Niną Adrjanczykami, czyli Poor Diggers.

2017 zapowiada się zatem dosyć intensywnie.

Niestety, końcówka 2016 roku jest dla nas bardzo smutna. Pożegnaliśmy Marcina Babko (Falami, Sadza Soap), który był dobrym duchem wielu naszych projektów i w kilku trudnych momentach wlewał w nas optymizm. Wciąż nie wierzymy w to, że nie usłyszymy już nigdy jego głosu i że nie porozmawiamy o muzyce i życiu. Ślad jego obecności pozostanie w Biotopie Lechnica – a także w jednym z utworów płyty “throbbing plants”, bo tragiczna wiadomość zastała nas po powrocie ze studia… Marcinie, pozostajemy z wdzięcznością. Gassio. Om Mani Padme Hum. Spoczywaj w pokoju.

—————————————–

In November we were very busy working on the new album. “throbbing plants” has already materialized during a few recording sessions carried out at our favorite studio, in cooperation with the Magic Carpathians’ longtime collaborator, Olek Wilk, who realized most of our albums including “Biotop”. Above you can see the album’s cover, designed by Tomasz Czermiński, another name already familiar from World Flag editions. “throbbing plants” has been composed as a story about our encounters with plants important to us, our dreams, feelings and imagination. It has all happened between December of 2015 and early December of 2016. The album has been recorded exclusively by Anna Nacher & Marek Styczyński, hence just two names on the cover. In this way we’re sort of coming back to the “Biomusic” series which brought two albums with our particular take on ambient music: “Baltyckie szepty” (“Baltic whisperings”) which you can find on Bandcamp and “Denega” which might get another edition soon. “throbbing plants” will be released in January 2017 (official premiere: January 19th, concert at Magazyn Kultury in Kraków).

Putting just two names on the cover of “throbbing plants” was also motivated by the fact that Karpaty Magiczne / Magic Carpathians has just started working on the new release which will probably drift into postrock realms this time (as usual there won’t be any regular drum set, though🙂 The necessary rehearsals are already set up, the album will be recorded with the latest live set up: Anna Nacher (voice, guitars), Marek Styczyński (Moog syntesizer, woodwinds and reeds), Dawid Adrjanczyk (Vermona electric organs), Małgorzata “Tekla” Tekiel (bass). Recording is planned for January, the official premiere in May 2017.

In summer of 2017 we have also planned the recording session for the side project which we had announced some time ago: Poor Diggers will finally really take off in May/June of 2017.

Unfortunately, 2016 is being ended tragically – our longtime friend and occasional collaborator, a musical journalist, a talented musician and successful entrepreneur, Marcin Babko, has passed away last week. He was a kindred spirit  and provided immense inspiration to many of our project, giving the support and a good dose of optimism when needed. He will be severely missed. We still cannot believe we wouldn’t hear his voice again and woulnd’t talk about music and life as it is. However, his presence definitely is going to leave traces both in our Biotop Lechnica and one of the compositions on “throbbing plants” – we had learnt the tragic news upon coming back from the studio…. Marcin, we’re staying with immense Gratitude. Gassio. Om Mani Padme Hum. Rest in Peace.

Od Wielkopolski po Wybrzeże i Śląsk

      chorzow2

Zagraliśmy minitrasę koncertową, która wiodła, jak w tytule – od Wielkopolski po Wybrzeże i Śląsk. Wszystko środkami komunikacji publicznej (niekłamana wdzięczność wobec PKP Intercity – i to nie żart, wiele ciepłych słów należy się także panom i paniom prowadzącym taksówki, zwłaszcza, jeśli trzeba stawić się na miejsce o 5.15). Ten niezbyt długi – ale intensywny – przejazd uświadomił nam, że żyjemy w całkiem fajnym miejscu na Ziemi. Wbrew temu, co wyłania się z codziennych seansów nienawiści fundowanych nam przez takie czy inne medialne outlety, jest to kraj pełen świetnej energii, życzliwych ludzi, którzy pomagają sobie w drobnych sytuacjach życia codziennego, uśmiechają się do siebie i są skłonni rozmawiać (pozdrawiamy żołnierza wracającego ze służby w Afganistanie, z którym świetnie nam się gawędziło między Poznaniem z Inowrocławiem!). Podróże kształcą, a nasza pierwsza lekcja brzmi: nie dajcie sobie wmówić, że wszystko tutaj jest złe, że jesteśmy pełni wściekłości, że toniemy w czarnej mazi i nic nas nie uratuje. To może nie są łatwe czasy, ale warto czasem wsiąść w wygodny, punktualny pociąg i pojeździć po Polsce (że nie ma kawy z ekspresu w pendolino, bo zepsuły się ekspresy po dwuletnim okresie, na który opiewała gwarancja? ale można za to zjeść smaczne śniadanie i pogawędzić miło z bardzo sympatyczną obsługą, a bardzo dobrą kawę dostaniecie (prawie) na każdym dworcu🙂

Ale przecież nie miało być o pociągach (cóż, dla nas fakt, że korzystamy sobie z WiFi w pociągu, gdzie nie śmierdzi papierosami i okna nie są oszronione, to ciągle powód do radości – jeździmy koleją na koncerty od, hmmm, dziesiątek lat). Miało być o fantastycznej energii, która jest w ludziach. Bez tej energii i bez takich ludzi nie byłoby żadnego z tych trzech koncertów: w zasadzie wyprzedanego koncertu w poznańskim klubie LAS (którym jesteśmy całkowicie zachwyceni), gdańskiego koncertu w jak zawsze gościnnej PLAMIE, połączonego z fantastycznym poczęstunkiem przygotowanym przez jedyną w swoim rodzaju firmę BAKRA , chorzowskiego koncertu w samym środku festiwalu robionego przez entuzjastę Śląska i dobrej muzyki, Marcina Babko (który skrywa się za inicjatywami FALAMI i (wraz z Martą Frank) za… Sadza Soap).

Tutaj mała migawka fotograficzna (zdjęcia “pożyczyliśmy” od Karoliny Bartoszewskiej Krawczyk z Bakry i z fanpage’a Innego Grania):

This slideshow requires JavaScript.

Jesteśmy więc bardzo szczęśliwi, że mamy możliwość kontaktu z takimi ludźmi – wliczając w to naszą fantastyczną publiczność, który nigdy nie zawodzi. Bo do tego wszystkiego trzeba jeszcze dodać dziesiątki kapitalnych rozmów po koncertach (czasem późno w noc, jak w Poznaniu – pozdrawiamy dziewczyny “z Miechowa”!), wszystkie cenne decyzje o kupnie naszych płyt (przecież wiadomo, że nie chodzi tylko o transakcję), wszystkie pożyczone od akustyków baterie, wymienione w ostatniej chwili wadliwe kable albo di-boxy, całą cierpliwość, którą świat nas obdarowuje w naszym uporze, aby dzielić się z Wami dźwiękami🙂 Tym jest koncert – nie tylko 60-ma minutami spędzonymi na scenie między zapowiedzią a oklaskami. Gdyby było inaczej, nie podjęlibyśmy się już chyba przedsięwzięcia, które oznacza brak ulubionej kawy rano, czterogodzinny nerwowy sen i migrenowy ból głowy🙂 Składamy więc ręce z wdzięcznością:

namaste

P.S. Czy ktoś z Was ma jakiekolwiek zdjęcia z koncertu poznańskiego?

“Bałtyckie szepty” na Bandcampie

 

 

Na pasku (i powyżej) możecie zobaczyć, że udostępniliśmy kolejną płytę na Bandcampie – można ją odsłuchać (darmowo) oraz ściągnąć pliki w formacie bezstratnej kompresji .flac (za niewielką odpłatą).  W ten spsoób chcemy stworzyć archiwum naszych starszych nagrań, które w większości wypadków zostały wyprzedane już dawno temu. Niektóre z nich istnieją w postaci materialnych nośników jako reedycje i można je nabyć u nas po koncertach lub wysyłkowo, ale forma cyfrowa bywa wygodniejsza. Liczymy na to, że zechcecie wesprzeć naszą działalność wpłacając niewielką kwotę za ściągnięte pliki.

Another album made available through Bandcamp! This time it is “Bałtyckie szepty” (The Whisperings of the Baltic Sea”) – the album we recorded in 2000, as a contribution to support the programme of the Baltic seals’ protection. Probably the most easy-listening album we have ever recorded🙂 You can listen to it for free and download the music (as .flac files) for a micro fee of 7 US $ (roughly 6 EUR). In this way we want to archive our oldest releasings, some of which have been sold out long time ago and either the original publisher is defunct for some time or uniterested in re-release. Some of the recordings are also available on CD-Rs and we offer them on the concerts or as a mail order. Anyway, digital files are probably more conveniet to some fans. We will be grateful for any financial contribution sent our way for the downloads – it will support our future releasings.

Klimatycznie

…mniej więcej przed rokiem odwiedziliśmy Bydgoszcz (dzięki przemiłemu zaproszeniu Wet Music) – zagraliśmy wtedy w duecie a efekt możecie ocenić w tym nagraniu, które właśnie odkryliśmy w zakamarkach jutjuba:

Zapraszamy w październiku do Poznania, Gdańska i Chorzowa!

Październik w trasie

trio

A jesienią… ruszamy w mini-trasę. Trzy koncerty w październiku między Śląskiem a Wybrzeżem, w czteroosobowym składzie. Poza trzonem Projektu (Anna Nacher i Marek Styczyński) na scenie pojawią się także: energetyczna basistka Małgorzata “Tekla” Tekiel oraz gdańszczanin – aktualnie z Krakowa – Dawid Adrjanczyk, który zagra na modyfikowanych organach elektrycznych Vermona. “Tekla” grywa w wielu formacjach, niegdyś w Będzie Dobrze, ostatnimi czasy w Deuterze, Pochwalonych i Tajnym Detektywie. Dawid jest znany również z Tundry, własnego projektu Akpatok oraz z naszej wspólnej pobocznej inicjatywy Poor Diggers.

Przy okazji koncertów będzie można oczywiście zakupić płyty wszystkich naszych powiązanych projektów (zwłaszcza wydany w 2015 roku “Biotop” w wersji LP i CD) oraz permakulturowy i herbalistyczny zine Biotopu Lechnica, Diggers’ Morning.

A oto szczegóły:

20.10, Poznań, LAS (tu się można wklikać na FB)

21.10, Gdańsk (Zaspa), Klub Plama Gdański Archipelag Kultury

22.10, Chorzów, Chorzowskie Centrum Kultury, Inne Granie Festiwal (tu się można wklikać na FB)

To nie wszystkie plany na październik, ale będziemy odsłaniać je stopniowo – do zobaczenia!

Gadafest 2016

…i jeszcze jedna data sierpniowa – potwierdził się program festiwalu Gadafest 2016 w Miechowie 20. sierpnia (zakłada “w drodze” już zmodyfikowana). Będziecie zatem mogli nas zobaczyć na scenie o godz. 20.00, przyjedziemy prosto z Šamorina nad samym Dunajem. Tutaj pełny program festiwalu (przedsięwzięcie obfituje także w wiele interesujących warsztatów i pokazów, wieczorne koncerty zamykają bogaty w wydarzenia dzień). To w końcu tylko 40 km od Krakowa🙂

Po przerwie i przed przerwą

Brak aktualnych wpisów na stronie otwierającej zazwyczaj sygnalizuje, że jesteśmy mocno zapracowani. Między kwietniem (data ostatniego wpisu) a końcem sierpnia rzeczywiście byliśmy dosyć często w trasie. Warto więc regularnie sprawdzać zakładkę w trasie / on the road, bo tam można znaleźć aktualną informację o koncertach. Po ostatnim koncercie w Olsztynie podczas Dni Jakubowych (pozdrawiamy naszą olsztyńską publiczność i przyjaciół!) robimy prawie miesięczną przerwę, która jednak będzie – jak zwykle u nas – dosyć pracowita. Na naszą uwagę czekają pierwsze nagrania Poor Diggers oraz nagranie akustycznego grania z synagogi w Żilinie – w początkach września (może nieco wcześniej), oba materiały powinny trafić do sieci.

Między licznymi podróżami nie zdążyliśmy tutaj odnotować znakomitego materiału autorstwa Jarka Szubrychta opublikowanego w Gazecie Magnetofonowej #3. Ponieważ jest to jedyna już chyba w naszym kraju niezależna gazeta muzyczna (być może w ogóle jedyna muzyczna), to koniecznie wesprzyjcie godną podziwu inicjatywę subskrypcją (bo z tego się magazyn utrzymuje).

KarpatyRozkladowka

Z kolei Gazeta Magnetofonowa doczekała się recenzji w Gazecie Wyborczej, a recenzję ilustruje klip pokazujący nas podczas pracy w studio kilka lat temu, gdzie byli z nami Andrzej Widota i Ula Stosio, a klip zrobiła Kasia Gierszewska-Widota.

Najbliższy koncert zagramy 19. sierpnia nad Dunajem, na słowackim brzegu tej pięknej rzeki, na letnim jednodniowym festiwalu organizowanym przez At Home Gallery – miejsce absolutnie niezwykłe, którego twórca, Csaba Kiss, od lat udowadnia, że sztuka ma swoje miejsce także poza metropoliami… Rozważcie więc wakacyjną wyprawę nad Dunaj, szczegóły tutaj. Na scenie spotkamy się z Marianem Vargą i starymi przyjaciółmi z grupy Longital i to dodatkowy powód, aby czekać na ten wyjazd…

poszter_final